Anomalia i niewidzialna bariera chroniąca Ziemię

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Naukowcy z NASA odkryli tarczę ochronną, znajdującą się w magnetosferze Ziemi. Ziemię otacza gigantyczny bąbel magnetyczny, zwany właśnie magnetosferą, który odbija naładowane cząstki wiatru słonecznego. Odkryli, że jest to rodzaj niewidzialnej tarczy, która chroni Ziemię przed wstrząsami słonecznymi. Wydaje się, że ta bariera ochronna, znajdująca się w magnetosferze Ziemi, została wzmocniona przez działalność człowieka.

Działalność człowieka i wzmocnienie ochrony Ziemi

Jeśli działalność człowieka jest regularnie wymieniana ze względu na swój negatywny wpływ na Ziemię, wydawałoby się, że tym razem była ona pozytywna. Przynajmniej tak twierdzą naukowcy z NASA. Wszystko to byłoby w rzeczywistości powiązane z pasami Van Allena, które otaczają równik magnetyczny i które działają jak tarcza, chroniąc Ziemię przed cząstkami energetycznymi wiatru słonecznego. Jednak taka pozytywna działalność to jeden wielki przypadek, jak wygrana w ważnym wydarzeniu

Obserwacje naukowców z NASA

Podczas obserwacji naukowcy zdali sobie sprawę, że tajemnicza niewidzialna bariera odsunęła pasy Van Allena od ich początkowej pozycji. W rezultacie wewnętrzne granice tych pasów są dziś szersze niż w latach 60. Ich ochrona jest więc tym skuteczniejsza. Amerykańscy naukowcy odkryli, że tajemnicza tarcza ma tendencję do odsuwania pasów Van Allena od ich pierwotnego położenia. Mówi się, że zjawisko to nasiliło się w ostatnich dziesięcioleciach.

Szersza ochrona Ziemi za sprawą działalności człowieka

Zatem wewnętrzne granice pasów ochronnych są obecnie szersze niż w latach 60 XX wieku, zapewniając lepszą ochronę przed wyładowaniami słonecznymi — wiedząc, że Słońce jest głównym „dostawcą” energii naturalnej.

VLF – niska częstotliwość, wzmocniło działanie tarczy

Dla naukowców NASA nie ma wątpliwości — ta ekspansja jest bezpośrednią konsekwencją działalności człowieka na Ziemi. Obserwacje naukowców wykazały, że sygnały radiokomunikacyjne VLF (Very Low Frequency) mają wpływ na właściwości wysokoenergetycznego środowiska promieniowania wokół Ziemi.

Zakodowane wiadomości i działalność wojskowa

Niska częstotliwość odpowiada falom radiowym o częstotliwości od 3 do 30 Hz i są one częściej wykorzystywane w wojsku i nauce niż w życiu codziennym. Używane są głównie do przesyłania zakodowanych wiadomości na duże odległości i pod wodą.

Jest jednak jeden słaby punkt — Anomalia Południowego Atlantyku

Słabsze pole pozwala bardziej naładowanym cząsteczkom z wiatru słonecznego przejść przez ochronną tarczę Ziemi. Zwykle pole magnetyczne odpycha te cząstki lub zatrzymuje je w obszarach zwanych pasami Van Allena, które zawieszają cząstki 400 mil (około 644 kilometrów) nad powierzchnią planety.

Ludzie na Ziemi nie muszą się martwić

Pole nadal chroni planetę przed śmiercionośnym promieniowaniem słonecznym. Jednak Anomalia Południowego Atlantyku (SAA), jak słusznie się ją nazywa, wpływa na statki kosmiczne, Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) i nisko orbitujące satelity przelatujące przez ten region. Może to powodować problemy w układach elektronicznych, zakłócać gromadzenie danych i przedwcześnie kosztowne komponenty komputerowe w statkach kosmicznych, takich jak Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Według NASA Hubble przemierza anomalię na 10 z 15 orbit wokół Ziemi, spędzając prawie 15% czasu w tym „wrogim regionie”.