poniedziałek, 29 listopad 2021 17:05

Huśtawki, bujaki czy jeździki – czy warto je kupić dziecku?

Oceń ten artykuł
(1 głos)
huśtawki dla niemowląt huśtawki dla niemowląt pixabay

Jest wiele akcesoriów dla niemowląt, które wspierają ich rozwój, a także ułatwiają opiekę nad nimi. Bez wątpienia do takich należy huśtawka, bujak, a także jeździk. Czy warto zainwestować we wszystkie czy może jednak warto wybrać jeden z nich? A może są zbędne? Tego wszystkiego dowiecie się z naszego poradnika.

 

Huśtawki dla niemowląt i bujaki – podobieństwa i różnice

Na początek warto przyjrzeć się huśtawkom dla niemowląt i bujakom. Warto wiedzieć, że huśtawka, którą zawiesza się nad framugą drzwi sprawdzi się dopiero dla dziecka, które pewnie siedzi. Dla młodszego konieczny jest wybór huśtawki, która nieco przypomina bujaczek, z tą różnicą, że nie stoi na płozach, a na stelażu, a ponadto stale lekko się buja. W przeciwieństwie do niej bujak może stać nieruchomo i pełnić także funkcję krzesełka. Oczywiście każdy z modeli jest odpowiednio wyprofilowany, a wiele posiada możliwość regulacji, co sprawia, że dziecko może spokojnie spać, a przy odpowiednim ustawieniu bawić się zawieszonym nad nim pałąkiem. Ów pałąk dołączany jest do stelaża i jest stabilny. Nie ma zatem obaw, że poluzuje się i wypadnie. Oczywiście zawsze trzeba wybierać produkty atestowane. Kupowanie modeli używanych jest zawsze pewnym ryzykiem, bo nie ma się pewności, czy konstrukcja jest bezpieczna.

Jeździki – rodzaje i kiedy się sprawdzą?

Kolejną grupą akcesoriów są jeździki. Tu mamy do czynienia z modelami, które są pchaczami, to znaczy służą dziecku do utrzymania równowagi, gdy uczy się chodzić. Kiedyś bardzo popularne były modele, do których wkładało się dziecko i ograniczały malucha z każdej strony. Obecnie się od nich odchodzi i uważa się, że pchacze są skuteczniejszym narzędziem w nauce chodzenia. Są jeszcze jeździki z pchaczem, czyli tak naprawdę samochodziki czy inne pojazdy, na których dziecko odpycha się nóżkami. Tak naprawdę przeznaczone są one dla dzieci, które potrafią już chodzić, czyli od co najmniej 18 miesiąca życia. Dla niemowląt około roku, które stawiają pierwsze kroki sprawdzą się pchacze. To kolejny etap w rozwoju motorycznym dziecka, bowiem wcześniej korzysta się z aktywizujących zabawek sensorycznych, np. samolocików czy pojazdów zdalnie sterowanych, za którymi maluch może pełzać czy raczkować.

Co kupić? Huśtawkę, bujak, a może jeździk?

Tak naprawdę jest to proste, bo kiedy dziecko ma 2-3 miesiące to sprawdzi się dla niego huśtawka dla niemowląt albo bujak. Warto podkreślić, że obydwa te akcesoria wyposażone są w melodyjki, zwykle jest kilka do wyboru, a także system wibracyjny, który ma działanie uspokajające. Często dziecko łatwiej jest uśpić w bujaczku czy huśtawce niż na rękach. Trzeba jednak pamiętać, że dziecko nie powinno być w takim akcesorium pozostawione na wiele godzin, gdyż nie jest to dla niego odpowiednie, mimo że zarówno huśtawka, jak i bujak są odpowiednio wyprofilowane. Dziecko powinno spać najczęściej w pozycji leżącej, a nie półleżącej. Jeździki, a właściwie pchacze jak już wspomnieliśmy przydadzą się, gdy dziecko będzie stawiać pierwsze kroki. Pojazdy do odpychania się z kółkami należy wybierać dla starszych dzieci.

Jakie akcesoria wspomagające rozwój, a także ułatwiające opiekę ponadto się sprawdzą? Co wybrać dla high need baby?

Są takie dzieci, które trudno jest uśpić i nieustannie się wybudzają. W ich przypadku huśtawki dla niemowląt czy też bujaki są prawdziwym wybawieniem. Często melodyjki z bujaczka dziecko ma tak zakodowane, że nawet gdy jest starsze zasypia, gdy słyszy znajomą melodię. Oczywiście, ponieważ nie można z takich akcesoriów korzystać stale, warto do usypiania wybrać także szumiące maskotki, czyli misie-szumisie, które można zabrać ze sobą także na spacer, albo powiesić na barierce łóżeczka. Wibracja może skutecznie, przynajmniej na pewien czas uśpić nawet high need baby.

Poza powyższymi akcesoriami można zaopatrzyć się jeszcze w kojce czy też maty sensoryczne. Dziecko może dzięki nim poznawać nowe dźwięki, faktury, a także kolory. Bez wątpienia sprzyjają rozwojowi sensorycznemu i motorycznemu już na wczesnym etapie, co pozwala na późniejszą integrację sensoryczno-motoryczną.