poniedziałek, 19 listopad 2018 10:08

Janginizowanie owoców, czyli jak zrobić zdrową konfiturę?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Słodka, pyszna konfitura owocowa na kanapkę, naleśniki albo do herbaty… Trudno jej się oprzeć, ale co zrobić, jeśli nie możemy lub nie chcemy spożywać wraz z nią cukru? Rozwiązaniem okazuje się dodanie do owoców… szczypty soli!

 

Janginizowanie owoców to inaczej duszenie ich we własnym soku z dodatkiem odrobiny soli. Dlaczego sól? Jest ona świetnym konserwantem i do tego konserwuje zdrowo i naturalnie. O zdrowiu decyduje nie tylko fakt, że nie potrzebujesz dzięki niej cukru do zachowania świeżości przetworu, ale i to, że na skutek działania soli z owoców wytrąca się ich naturalny cukier. Czyni to taką konfiturę odpowiednią nawet dla diabetyków. Janginizowane owoce nie tracą naturalnego smaku ani koloru.

Czym jest janginizowanie owoców?

Do janginizowania najlepiej nadają się słodkie owoce, takie jak jagody, borówki amerykańskie, maliny, czereśnie, wiśnie, morele, brzoskwinie, jabłka czy gruszki. Proces janginizowania polega na powolnym duszeniu owoców w ich własnym soku (ewentualnie z niewielkim dodatkiem wody na samym początku duszenia). Trwa on zwykle od 20 do 40 minut. Owoce w trakcie duszenia robią się miękkie, niektóre się rozpadają, ale zachowują swój kolor i prezentują się naturalnie. O zdrowiu przygotowanej na ich bazie konfitury decyduje bardzo niska zawartość cukru. Janginizowane owoce smakują naturalnie i wyśmienicie. Zresztą janginizować można nie tylko owoce, ale również warzywa. To doskonała metoda na zdrowe przetwory na zimę, gdy brakuje świeżych krajowych owoców oraz większości warzyw.

Konfitura z janginizowanych owoców – jak ją zrobić?

Jaka konfitura będzie najlepsza? Masz tu duże pole do popisu. Na bazie janginizowanych owoców świetnie wychodzą zarówno konfitury z jednego gatunku, np. borówkowa, jak i z wielu – np. owoce leśne, morela + brzoskwinia czy jabłko + gruszka. Pamiętaj jedynie, żeby nie wybierać do konfitury owoców kwaśnych, takich jak kwaśne śliwki, dereń, pigwa czy porzeczki. Te owoce niestety potrzebują dosłodzenia, zanim staną się przetworami.

Jak wykonać konfiturę? Najpierw umyj owoce, jeśli trzeba, pozbaw je pestek czy szypułek, większe pokrój. Przełóż je do garnka z grubym dnem i dodaj szczyptę soli. Bardzo istotne jest, aby nie było jej zbyt dużo. Na 2–3 kilogramy owoców całkowicie wystarczy ćwierć lub pół łyżeczki soli. Większa ilość zmieniłaby smak konfitury. Garnek przykryj pokrywką i postaw na wolnym ogniu. Mieszaj całość co pewien czas drewnianą łyżką. Gotowe owoce muszą puścić dużo soku, stać się miękkie i częściowo się rozpaść – potrwa to od 20 do 40 minut, w zależności od gatunku owoców i stopnia ich twardości.

Jeśli gotowa konfitura wydaje ci się zbyt rzadka, odstaw ją do przestygnięcia, a następnego dnia zagotuj całość ponownie i duś przez około pół godziny. Powtarzaj tę czynność, aż osiągniesz pożądaną konsystencję. Nie zapominaj jednak, że im więcej razy powtórzysz ten proces, tym więcej witamin utracą owoce.

Gotowa konfitura może być przelana do czystych, wyparzonych słoiczków. Zakręć je, odwróć do góry dnem i przykryj kocem. Powinny odczekać do następnego dnia.

Janginizowanie nie musi koniecznie odbywać się poprzez duszenie owoców w garnku. Możesz od razu przełożyć pokrojone owoce do słoiczków, dodać odrobinę soli, zakręcić lekko słoiki. Następnie wstaw je do dużego garnka napełnionego wodą prawie do poziomu nakrętki słoika (woda nie może jej przykryć). Zagotuj wodę i pasteryzuj przetwory przez 15–20 minut. Po spasteryzowaniu mocno dokręć nakrętki i pozostaw słoiczki do ostygnięcia. Tak przygotowane konfitury możesz trzymać przez rok. Przechowuj je w suchym i chłodnym miejscu.

Jakie jeszcze zdrowe przetwory możesz łatwo wykonać z owoców? Zajrzyj na stronę Naturalnie o zdrowiu – z pewnością znajdziesz nieco inspiracji.